Blogowe podsumowanie lipca

Ciężko w to uwierzyć, ale lipiec nieuchronnie zbliża się już ku końcowi. Jutro nastanie ostatni dzień tego niezaprzeczalnie w pełni letniego miesiąca. Czas więc na… Blogowe podsumowanie lipca!

Blogowe podsumowanie lipca

Blogowe podsumowanie lipca

W lipcu liczba osób lubiących moją stronę na facebooku przekroczyła 500. Kiedy zakładałam fanpage, nawet nie marzyłam o tylu obserwatorach na facebooku. Teraz mój fanpage rośnie w siłę, a moje social media czują się dostatniej. Dziękuję wszystkim, którzy lubią moją stronę od dawna, jak i tym, którzy polubili ją niedawno. Dzięki Wam czuję, że prowadzenie fanpage’a na facebooku ma sens. Na twitterze też nie jest źle (360 obserwatorów na dzień dzisiejszy), choć oczywiście zawsze mogłoby być trochę lepiej. 🙂

W tym miesiącu na blogu o internecie mogliście dowiedzieć się, jak upiększyć swój blog. Ponadto mieliście możliwość nauczyć się, jak dodać czcionkę google na swój blog blogspotowy: Dodajemy czcionki Google na Blogspot. Nauki przydatne w momencie, kiedy znudzą nam się już czcionki domyślne Bloggera.

Na blogu ‚Introwertyczka bloguje‚ pojawiły się 2 nowe wiersze: Dziki lokator (z dzisiaj) oraz Gar w gardzieli. Odrobina wierszoklezji obecna być musi.

Blogowe podsumowanie lipca

W aktualnościach u Introwertyczki w sieci mogliście przekonać się, od czego zacząć odwiedziny w mych skromnych progach: Odwiedziny u Introwertyczki – od czego zacząć? Przydatny zbiór linków dla początkujących czytelników, jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało.

A co z moimi dziwnymi przemyśleniami? W tym miesiącu również nie mogło ich przecież zabraknąć! Na początku lipca w dalszym ciągu zastanawiałam się nad tym, czy rzeczywiście nie ma ludzi niezastąpionych: Wyjątkowość wybiórcza. Smutne przemyślenia, smutne wnioski – jak to u mnie. I dziś też dzień jakiś smutny mimo słonecznej pogody – cóż, nie wszystko w życiu jest związane z aurą za oknem. W czerwcu również zastanawiałam się, czy nie ma niezastąpionych – tyle że trochę pod innym kątem te rozważania wtedy były.

Czy gwiaz­dy świecą tyl­ko po to, aby każdy mógł zna­leźć swoją? ~ Antoine de Saint-Exupéry Click To Tweet

Poza internetem lipiec minął mi głównie w pracy. Jeden dzień – jedna data, później drugi dzień – i druga data, a później jeszcze inna. I tak przeleciało na pieczętowaniu i innych pierdółkach. A jak Wam minął lipiec?

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *